Punkt widzenia Lachlana
To nie szczęście trzymało mnie na nogach.
To była Amelia.
A teraz jej nie ma.
Wróciłem samochodem do szpitala, mając nadzieję, że wpadnę na Bailey albo Amelię. Nie wiem, co sobie myślałem, wracając, ale wiedziałem, że muszę to zrobić. Musiałem zobaczyć Amelię, choćby tylko na nią zerknąć.
Samochód zaparkował na podjeździe, wysiadłem z fotela kierowcy.
Smartwatch na moim nad






