Amelii punkt widzenia
Poranek nadszedł, jak tylko noc odeszła. Promienie słoneczne wdarły się do pokoju i poruszyłam się, budząc się.
Odwracając się, zerknęłam na łóżko obok mnie. Lachlan jeszcze spał.
Taki był od wczoraj. Chciałam go obudzić, ale Bailey upierała się, żebym pozwoliła mu odpocząć. A patrząc na niego teraz, cieszę się, że pozwoliłam mu spać. Z zamkniętymi oczami wyraźnie widziałam c






