Samochód podjechał pod rezydencję Dunnów i wjechał przez wielką, żelazną bramę. Jane wysiadła z pojazdu. "Możesz już wracać, Aloro. Muszę porozmawiać z panią Dunn."
Piękne oczy Alory poruszyły się. Spojrzenie padło na posępną twarz Jane i zaśmiała się cicho. "Nie ma mowy. Nie zostawię cię samej z Dunnami. Jak wytłumaczę się panu Stewartowi?"
Gardło Jane się zacisnęło. "Ty..."
"Wejdę z tobą." Za






