– Więc jednak przyszedłeś dzisiaj, żeby porozmawiać ze mną o staruszku? – Mężczyzna na łóżku zachichotał, w jego oczach malowała się wyraźna niedowierzanie. – Michaelu Lutherze, stary nie boi się mojej śmierci. Ma innego wnuka, który odziedziczy jego tron.
Michael zaśmiał się ironicznie.
– Naprawdę myślisz, że miałem wrócić do Stewartów? Tam jest obrzydliwie.
– Nie chcesz Stewart Industries? –






