– Jane, Erhai to nie raj. Twój tak zwany spokój to tylko ucieczka – powiedziała uroczyście Alora.
Nie powinna tego wszystkiego mówić, ale widziała pewne rzeczy, których osoby zaangażowane nie mogły dostrzec.
Być może obraz zawsze wyglądał wyraźniej z zewnątrz. A może nie.
Mimo to, wyraźnie widziała, że Jane się waha.
Trzy lata temu pomogła Jane uciec, bo szczerze pragnęła, by odtąd żyła w spok






