Jason wciąż nie spał. Odkąd zachorował, czuł się, jakby wyssano z niego duszę. Minęło tyle nocy, a on wciąż miał trudności z zaśnięciem.
Wyciszył grupę na WeChacie. Dziś, przez dziwny zbieg okoliczności, ją otworzył. To, co zobaczył, sprawiło, że serce podeszło mu do gardła.
W jego oczach pojawiła się nadzieja.
Jane Dunn!
Jane!
Znaleźli Jane!
"Mindy, czy to prawda?" Napisał pośpiesznie kilka






