Noc była cicha.
Jedno piętro wieży Stewartów było jasno oświetlone. To miejsce symbolizowało potęgę Stewartów.
Przed biurkiem mężczyzna wściekle stukał w klawiaturę. Każde kliknięcie brzmiało jak potężna armia depcząca ziemię. Dobrze odzwierciedlało to obecną sytuację.
Ciemne oczy mężczyzny były jak noże. Ostre i bystre, wpatrywały się w każdy kąt ekranu komputera.
Trzy lata temu wyrzucił star






