Jej skrzypiący głos błagał go, brzmiąc absolutnie upokorzonym.
Sean zatrzymał się, jego ciało napięło się. "Jakie brednie wygadujesz?!"
Zrugał ją.
Kobieta przyciśnięta pod nim odwróciła głowę, a w jej oczach widać było ból i upór. "Sean Stewart, twoim hobby zawsze było mnie upokarzać, prawda?" Jej oczy napełniły się łzami. "Chcesz, żebym błagała jak pies? Zrobię, jak sobie życzysz."
Czyż nie t






