W momencie, gdy drzwi się otworzyły, zmęczenie z twarzy Jane zniknęło jak ręką odjął. Zamiast niego pojawił się jasny i olśniewający uśmiech.
Elior opierał się o okno. Kiedy drzwi się otworzyły, odwrócił głowę. Zobaczył Jane, która posyłała mu niezwykle olśniewający uśmiech. Zaskoczyło go to. Ogarnęła go furia. Jednak w następnej chwili gniew w jego sercu rozwiał się.
– Wejdź – westchnął w duchu






