– Sean, dlaczego ty… – Elior zareagował natychmiast. Wyciągnął rękę w stronę mężczyzny leżącego na łóżku.
– Nie dotykaj mnie! – Mężczyzna na łóżku odsunął się. Ray podszedł do niego. Bał się otworzyć mu rany.
– Sean, nie ruszaj się! Uważaj na rany.
Tym razem mężczyzna zareagował jeszcze bardziej gwałtownie. Machnął nawet ręką podłączoną do kroplówki w kierunku zbliżającego się Raya.
– Sean, co






