Jane w końcu się obudziła. Kiedy się obudziła, w pokoju panował półmrok. Wstała i powolnym krokiem przeszła do salonu. Nie zdziwił jej mężczyzna siedzący na kanapie w ciepłym świetle i oglądający telewizję.
W salonie telewizor był ściszony do minimum, jakby bał się, że ją obudzi, gdyby było za głośno.
Z korytarza dobiegły lekkie kroki. Mężczyzna odwrócił się.
Ich spojrzenia się spotkały.
Żadne






