Szeleszczący dźwięk nie był wcale głośny. Starzec nie zwrócił na niego uwagi i przypadkowo strącił kryształową ozdobę ze stołu. Serce mu niemalże wyskoczyło, gdy ostrożnie ją podnosił. Dopiero gdy zobaczył, że jest nienaruszona, poczuł, jak z jego ramion zsuwa się ciężar.
Spojrzał następnie winnym wzrokiem na drzwi, po czym powoli wypuścił z ulgą powietrze.
Był pewien, że nikt nie przyjdzie o te






