**LIEF**
Czuję, że w chwili, gdy obwiązałem tę cholerną bluzę wokół pasa, zmieniłem się w pieprzonego palanta. A teraz *kroczę*, i mam na myśli kroczenie w każdym calu tego słowa, za Panną Idealną Polly w alejce z produktami rolnymi, tak że mogę swobodnie podziwiać kuszące mruganie jej pośladków, gdy maszeruje przed siebie w głąb sklepu.
*Cholera. Ona naprawdę ma niezły tyłek. I jeśli nie przestan






