**SANDY**
Moja dłoń unosi się, by dotknąć zranionego boku głowy, trafiając na zmatowiałe i posklejane od zaschniętej krwi włosy. Jestem w szoku, bo nie zdawałam sobie sprawy, że cios zadany przez Tempera był aż tak silny. Właściwie nie pamiętam, bym w ogóle go poczuła przez całą drogę. Chociaż przypominam sobie ciepłą strużkę krwi, kiedy do tego doszło, jakikolwiek ból musiał być bez znaczenia w o






