**ADELLE**
Na zapleczu budynku sklepu czekają na mnie dwa pudła, a Gryffin, niczym prawdziwy bohater, wnosi je dla mnie na piętro. Kiedy oba są już otwarte, siadamy na podłodze na moim dywanie ze skóry niedźwiedzia, a Gryffin posyła mi oburzone spojrzenie.
„Dlaczego Miś Smokey nie ma swojego płaszcza?” – pyta z rozbawieniem, ale widzę w jego oczach, że naprawdę jest odrobinę wytrącony z równowagi.






