Król
Wpatruję się z niemym zachwytem w pośladki Alyssy. Jaskrawoczerwone, pokryte drobnymi pręgami i śladami po biczu, ale ani Niko, ani ja nie przerwaliśmy skóry. I dobrze. Szybko się zagoi.
Zostało piętnaście uderzeń. Zdecydowałem, że te ostatnie ją złamią – nie fizycznie, lecz emocjonalnie. Ona tego potrzebuje. Nie tylko za to gówno, które odwaliła, ale dlatego, że widzę to w jej oczach, w tym,






