Król
Ten rozklekotany złom z trudem się zatrzymuje, żwir chrzęści pod oponami jak łamane kości pod butem.
Wyłączam silnik.
Cisza uderza w nas z całą mocą – gęsta, wyczekująca. Taka, która zapada tuż przed nawałnicą, która zmiata wszystko z powierzchni ziemi.
Nikt się nie odzywa.
Nawet ona.
Alyssa siedzi w trzecim rzędzie, włosy zmierzwione od leżenia, noga podskakuje jak odbezpieczony granat. Obgr






