Rachel zmarszczyła lekko brwi i sama wyciągnęła rękę, żeby go dotknąć. "Ale przecież widzę, że coś cię trapi."
Był jak wulkan tuż przed wybuchem. Usilnie próbował się powstrzymać, ale ona wyraźnie czuła, że coś jest nie tak.
Ledwie skończyła mówić, David gwałtownie zahamował i zatrzymał samochód na poboczu.
W wyniku nagłego hamowania Rachel mimowolnie poleciała do przodu. Na szczęście miała zapięt






