Oczy Davida zwęziły się lekko, a w jego oczach nagle wzbudziła się mordercza aura. Jego ostre spojrzenie przeszyło wzrok Louisa jak nóż. "Panie Smith, czy jest pan pijany i celowo wywołuje kłopoty?"
Louis się zakrztusił. Agresywna aura sprzed chwili natychmiast zmniejszyła się o połowę.
Otworzył usta, ale nie wydobyło się z nich żadne słowo.
"Każdy spotyka kilku drani, kiedy jest młody." Rozległ s






