Rachel lekko uniosła brwi i spojrzała na niego. Uśmiech na jej ustach był nieco intrygujący. "Jak na tym świecie może istnieć coś tak dobrego?"
Louis upokorzył ją publicznie i nie zapomniał wspomnieć o Davidzie. Przekroczył już granicę wytrzymałości Rachel, więc nie można było puścić tego płazem.
Co więcej, w obecności tak wielu osób, jeśli sprawa zakończy się jedynie przeprosinami, rodzina Johnso






