Miasto nocą tonęło w mroku, który paradoksalnie uwypuklał jego luksusowy charakter.
Ulica barów w Seaxas była tego najlepszym dowodem.
Adrian oddał kluczyki parkingowemu, otworzył drzwi i wszedł do lokalu.
Oślepiające światła, pulsująca muzyka, ludzie wyzbywali się zahamowań pod wpływem alkoholu.
Kobiety i mężczyźni na parkiecie oddawali się dzikim pląsom. Co jakiś czas dochodziło do przypadkowych






