Następnego dnia słońce przedzierało się przez gęste liście za oknem i padało na miękki dywan przez szpary w zasłonach.
Rachel otworzyła zaspane oczy i przeciągnęła się. Niestety, natknęła się na męskie ciało za sobą.
Dawniej David o tej porze już by wstał.
Widząc, że David ma zamknięte oczy i lekko zmarszczone brwi, Rachel ostrożnie odsunęła jego ramię. Sięgnęła po telefon, leżący na stoliku nocny






