Rachel była zajęta aż do południa. Opuściła firmę i pojechała samochodem do rezydencji Johnsonów.
Po drodze odebrała telefon od Davida. "Jedziesz do Nanope?" - zapytał.
Rachel odpowiedziała: "Tak. Wrócę po przyjęciu weselnym."
"Naprawdę musisz jechać?" - odezwał się ponownie David. W jego głosie słychać było nutę niechęci.
Rachel powiedziała: "Tak, muszę."
Nie chodziło o to, że zmuszała ją do tego






