Zatem jedzenie zostało potajemnie przekazane Stellanowi, zanim pozostali zdążyli do niego dołączyć.
– Dali nam jedzenie być może dlatego, że wiedzieli, iż jutro wyjeżdżamy, a nie zrobili tego osobiście pewnie ze względu na kamery – wyjaśniła Odalys.
– To ma sens. Wygląda na to, że mieszkańcy wioski uwielbiają siedzieć w domach, bo nie natknęłam się na nikogo z nich we wsi – mruknęła Freya.
Bez tow






