Alicja tylko w milczeniu spojrzała na Odalys, wyciągając dłoń, by delikatnie dotknąć jej poranionych opuszków palców.
„Nie bój się,” szepnęła Odalys.
Alicja nie odpowiedziała. Odalys spojrzała w górę i zobaczyła, że Alicja się uśmiecha. Ten uśmiech, promienny i kojący, zaparł jej dech w piersiach.
W oczach Alicji Odalys dostrzegła jakąś historię, głęboką i nieodgadnioną.
„Nie boję się. On tu jest






