Tak czy inaczej, Sophia miała szansę wygrać.
Pragnęła zniknąć w tłumie, nieustannie pompując w siebie magiczną moc. Czekała na ostateczny cios, po którym wszystko przyjdzie jej bez wysiłku. Wtedy wreszcie stanie się nieśmiertelną władczynią.
– Koszmar – wyrwała się nagle Odalys.
Wszyscy wokół zmieszali się. Jedynie powieki Edie drgnęły. Nie spodziewała się, że Odalys wypowie to imię, a w jej oczac






