Oddech Sophii stał się urywany, gwałtowny. Nie spodziewała się, że słowa Odalys trafią ją z taką precyzją, niczym bumerang prosto w serce.
Czuła narastającą desperację, balansując na granicy obłędu. Nigdy nie przypuszczała, że Odalys zdoła odczytać jej najskrytsze myśli.
Odalys ciągnęła: „Chciałaś wykorzystać truciznę, którą podano Percivalowi, żeby uderzyć, ale niestety, stanęłam ci na drodze. Ga






