Odalys wytężała wzrok, próbując rozpoznać tę osobę, ale bez względu na to, jak bardzo się zbliżała, on zawsze utrzymywał dystans.
"Odalys Stone, czas wracać." Rozległ się donośny głos z oddali.
Chciała coś powiedzieć, ale poczuła, że gardło zaciska jej się w żelaznym uścisku. Nie mogła wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Nagle poczuła, że stąpa w próżnię i zaczęła spadać.
"Argh!" Odalys krzyknęła i






