Freya wpatrywała się w to smakowite jedzenie na talerzu, aż jej ślinka pociekła. Tak bardzo chciała zacząć jeść, ale wahała się.
– No rusz się wreszcie. Na co czekasz? Jutro z samego rana wstajemy i idziemy pobiegać. Potem ruszamy w góry na łowy. Po takim wysiłku te kalorie znikną w mig – powiedziała Odalys.
Freya odruchowo dotknęła swojego brzucha, by zaraz zdać sobie sprawę, jak płaski i wyrzeźb






