Atmosfera w pokoju nagle zgęstniała od ciszy. Wszyscy łaknęli dobrych plotek, a z wyraźnie zmieszanej miny Sophii można było wyczytać, że ma wiele na sumieniu.
Tymczasem Odalys stała niewzruszenie, emanując spokojną pewnością siebie. W tej jednej chwili stało się jasne, kto tu kłamie i żadne dodatkowe wyjaśnienia nie były potrzebne.
– Jeszcze nic nie powiedziałam. Dlaczego tak się spieszysz? – zad






