Odalys delikatnie dotknęła palcami jego nadgarstka, badając puls, a następnie powoli przesunęła je po dłoni, oglądając ją uważnie. Po chwili odezwała się: "Ta kontuzja... to musi być jakieś dziesięć lat."
"Kiedyś złamałeś palec, a ponieważ nie był leczony, zrósł się źle," powiedziała cicho Odalys.
Lekko dotknęła palca, który kiedyś był złamany. Starzec spiął się, a na jego zwykle spokojnej i oboję






