„Mogą iść, ale ty też nas zostawiasz? Sophia jest częścią naszej drużyny!” Atlas był bliski rozpaczy. Nawet jeśli nie są lekarzami, mogliby zostać i pomóc Sophii.
Francis odwrócił się z ironicznym uśmiechem i spojrzał na Atlasa. „Jak chcesz zdychać z głodu, to zdychaj. My nie zamierzamy tu głodować.”
„Myślisz, że Sophia to jakiś skarb? Nic nas to nie obchodzi. Możesz sobie ją pilnować, ile chcesz.






