Plotka niosła, że Odalys ruszyła w kierunku klifów, a Atlas, zawsze skorny do działania, aż się rwał, żeby za nią pobiec. Lecz ledwie wyszli na zewnątrz, ujrzeli ją wracającą – co było doprawdy zaskakujące.
Ich plan zasadzki w pobliżu urwisk momentalnie legł w gruzach.
Nie mogła tak po prostu wrócić.
Nie mogli puścić tego płazem. „Nie zaznam spokoju, póki Odalys nie zniknie mi z oczu.”
„Odalys, gd






