Wiedzieli o artyście wszystko. Co do minuty znali jego rozkład dnia, wiedzieli, z kim się spotyka, gdzie się zatrzyma, jakim autem jeździ, znali nawet numer rejestracyjny. Wszystko rozpisane z pedantyczną dokładnością.
Gdyby kierowała nimi dobra wola, pół biedy, ale w czyichś mrocznych rękach ta wiedza mogła cię zniszczyć bez trudu.
Mogliby sprawić, że znikniesz bez wieści.
A kiedy policja zaczęła






