Po wysłaniu im adresu i kodu do bramy, Odalys schowała telefon.
– Odalys, a może i ja rozwiążę umowę z firmą? Chciałabym się do ciebie wprowadzić – powiedziała Freya, podchodząc bliżej i obejmując ją ramionami, kokieteryjnie się dąsając.
Odalys zmierzyła ją udawanym, karcącym spojrzeniem, po czym stłumiła śmiech. – Ty, najjaśniejsza gwiazda młodego pokolenia? Nie stać mnie, żeby cię utrzymywać.
W






