"To Orson zmusił Henry'ego do zatrzymania, taranując jego auto.
- Orson, co ty do cholery robisz? Nie możesz tak po prostu napadać na ludzi! Żyjemy w cywilizowanym świecie, gdzie obowiązują prawa. Poza tym, moja matka nic ci nie zrobiła, żeby cię sprowokować – warknął Henry, ledwo tłumiąc wściekłość. Nie zamierzał jednak wyładować jej na Orsonie.
Usta Orsona wykrzywił cień rozbawienia, jakby Henry






