Percival spojrzał na nią, a ich spojrzenia spotkały się w jednym punkcie.
„Transformacja” – przeczytał na głos Percival, ważąc każde słowo.
Cztery proste słowa, a jednak otwierające bramę do nieskończonej wyobraźni.
„Sophia!” – wyrzuciła z siebie Odalys, jakby wypluwała truciznę.
Chwyciła Percivala za rękaw, szarpiąc nerwowo. „Od samego początku coś z nią było nie tak.
„Kiedy Bennetowie ją adoptow






