Odalys zamilkła.
Wpatrując się w jego potężne dłonie, Odalys poczuła nagłą bezradność.
Czuła, jak Percival zbliża się od tyłu. Jego ramiona objęły jej talię, podnosząc ją i przyciskając do swojej piersi. Jednym ruchem obrócił ją twarzą do siebie.
Jej twarz zanurzyła się w twardej piersi Percivala, otulona delikatnym, miętowym aromatem, który od niego bił.
"Nie patrz na nich, tylko na mnie," wyszep






