Sharon
Zanim dotarłam z powrotem na arenę, dzwonek obwieszczający trzecią walkę już zabrzmiał. Alysa była już na ringu. Kaela tam nie było. Stał tuż przy krawędzi, czekając na wejście. Jego postawa była napięta i nawet z miejsca, w którym stałam, mogłam stwierdzić, że w ogóle nie był skupiony na walce. Jego oczy gorączkowo przeszukiwały trybuny, skanując je w lewo i prawo, jakby polował, jakby szu






