Genevieve
Z gardła Eleanor wyrwał się niski dźwięk, który przypominał coś pomiędzy szlochem a jękiem, gdy podniosła się do siadu. Skuliła się w sobie, obejmując ramionami kolana, jakby próbowała się chronić. Jej powieki trzepotały, aż w końcu jej wzrok wyostrzył się i odnalazł mnie.
Przez chwilę po prostu się we mnie wpatrywała, jakby myślała, że śni. Potem przyszło rozpoznanie i jej oczy rozszerz






