Sharon
Wyszłam z imprezy z Brettem i Maddoxem. Brett był w podłym nastroju, więc podwiózł nas do domu i odjechał. Było mi go żal, ale nic nie mogłam na to poradzić.
Maddox zaciągnął mnie do swojego pokoju, gdy tylko wróciliśmy do domu. W sekundzie, gdy drzwi się zatrzasnęły, odwrócił się do mnie, a jego dłonie latały w gniewnych znakach. ‘Nawet nie próbuj mi wmawiać, że mówiłaś poważnie. Wiesz, co






