Genevieve
Przez sekundę Beatrice po prostu się we mnie wpatrywała, jakby nie wierzyła własnym oczom. Potem wydała z siebie dźwięk, który był w połowie śmiechem, a w połowie westchnieniem, i pospieszyła w moją stronę z radością, która wydawała się niemal dziecięca.
– Genevieve – powiedziała drżącym głosem. – O mój Boże. Jesteś tu.
Zanim zdążyłam się odezwać, mocno mnie przytuliła. Przez chwilę stał






