VEDA
Luca wydawał się być dziś w wyjątkowo specyficznym nastroju i wyglądało na to, że to ja oberwę, czy miałam na to ochotę, czy nie.
Próbowałam złączyć nogi, ale mogłam je przesunąć tylko o kilka centymetrów, za mało, żeby zablokować jego zmysłowe dotknięcia. Łzy frustracji paliły mnie pod powiekami. Moje ciało już mnie zdradzało, tak spragnione jego dotyku. Jego języka. Jego zębów. Ledwo powstr






