Ramiona Kharys trzęsły się, gdy bolesny szloch wydzierał się z jej piersi. Czuła, jakby jej serce było wielokrotnie przeszywane, a szloch wstrząsał całym jej ciałem.
Każda część jej ciała okropnie bolała. Kharys była pewna, że biegnąc tak daleko i korzystając z wilczej prędkości, otworzyła niektóre ze swoich ran, które jeszcze się nie zagoiły, ale nie dbała o to.
Chociaż czuła wszędzie tylko ból






