Xandros poczuł, jak świat wiruje, gdy nagła siła odepchnęła go od kruszącej się krawędzi, po tym jak kątem oka dostrzegł przybycie Kharys zaledwie na ułamek sekundy.
Silne uczucie strachu przesłoniło jego serce, nawet gdy odległość od urwiska się zwiększała.
Gdy wylądował kawałek dalej, rozległ się ogłuszający dźwięk zawalenia. Krawędź klifu, dokładnie tam, gdzie stał, obsunęła się spod nóg Khar






