Kharys była gotowa rzucić się na Marę i skręcić jej kark, jeśli ta wypowie niewłaściwe słowa, ale z wielkim trudem powstrzymała swój gniew.
Z jednej strony, Kharys wiedziała, że nie ma już siły, do której była przyzwyczajona, a atak na Marę wcale nie zakończyłby się na jej korzyść.
Kharys nie była nawet pewna, czy zdoła się zbliżyć, zanim Mara ją obali, istniała wielka i nieprzezwyciężona różnic






