Obrady z prasą przebiegły w miarę dobrze. Steve odpowiadał na pytania spokojnym i pewnym tonem, mimo że wcale nie czuł się ani spokojny, ani pewny siebie.
Mniej więcej w połowie konferencji, jego opanowanie roztrzaskało się jak kruche szkło, nagle upuszczone na twarde płytki.
Jego telefon, który leżał na stole przed nim, nagle zawibrował. Odruchowo go podniósł i spojrzał na ekran.
Nowa wiadomoś






