Dni mijały w ślimaczym tempie, a Ava pogrążyła się w głębokiej depresji. Przeżywała prawdziwe piekło i nie mogła uwierzyć, że tak potoczyło się jej życie.
Chociaż prawdą było, że Derek nie umarł od rany postrzałowej, która na szczęście nie uszkodziła serca, pozostawał w śpiączce i nie wykazywał żadnych oznak odzyskania przytomności w najbliższym czasie, a może i nigdy.
Musiał przejść skomplikowa






