Sceptyczne szepty z tłumu nie ustawały.
Chloe prychnęła. "Nie ma mowy, żeby ona naprawdę dzwoniła do komendanta policji. Za kogo ona się uważa? Gdyby była naprawdę kimś ważnym, to czy mieszkałaby tutaj? Myślicie, że jesteśmy głupi?"
Nikt nie wierzył w słowa Ariany. Wszyscy myśleli, że tylko się przechwala.
Ale Fiona wiedziała lepiej. W końcu Ariana była najstarszą córką rodziny Torrey i kiedyś






