NICK
Po drugiej stronie linii zapadła cisza. Wstrzymałem oddech, mając nadzieję, że ten facet jest na tyle bystry, by podjąć właściwą decyzję. Zanim zdążył odpowiedzieć, linia się urwała. Luke zachichotał złowieszczo. Zastanawiałem się, co mu chodzi po głowie, bo nigdy nie pozwoliłbym mu skrzywdzić dziecka.
– Cóż, wygląda na to, że niewiele znaczysz dla swojego męża. Obchodzi go tylko jego bogactw






